Czyta się nie po to, by zdać dobrze egzaminy. Czyta się po to, by było mądrzej, weselej, cieplej. Takiemu czytaniu służy mała, żółta pracownia. Jej znakiem rozpoznawczym są wiewiórki. Dlaczego? Bo tak, jak wiewiórka przegryza twardą skorupkę, tak wnikliwy czytelnik dociera do tego, co w książce najciekawsze i najbardziej „dla niego”.
Ostatnio czytaliśmy „Chłopców z Placu Broni”, tworzyliśmy makietę Placu i zastanawialiśmy się nad wartościami ważnymi w życiu młodych bohaterów. W tym tygodniu zaczęliśmy pracę z „Opowieściami z Narnii”. Dzięki szukaniu drugiej połówki pierścienia lepiej zrozumieliśmy pojęcie symbolu. To, co wspólne wszystkim zdjęciom, to wyraz skupienia na twarzach.